MK w spinningu -2026


20 września rozpoczyna w tym roku zmagania miłośników drapieżników. Na zalewie Rydzyna stają w szranki entuzjaści tej metody. Nad wodą ciasno, bo jest kilka imprez tego dnia, ale jak to mówią dobry wędkarz i w kałuży znajdzie rybę. Miarki rozdane, kije przygotowane, haki ostre i można ruszać nad wodę. Pierwsze rzuty i już wiadomo, że będzie ciekawie. Pierwsze brania, hole i spadające ryby. Pierwszy hol i odjazdy jakie zaprezentowała ryba zwiastowały zaciętą walkę.

Pomoc koleżeńska okazała się niezbędna w tym przypadku. Problem pojawił się przy podbieraniu… Za mały podbierak. Ryba zwinięta w łuk ląduje na brzegu. Miara się nie myli i widzimy całe 99 cm. Radość bez granic i sesja zdjęciowa, która mogłaby się nie kończyć. Walczymy dalej i widać efekty. Kolejny hol, wygrywa jednak tym razem ryba. Poprawka i znów podbierak okazuje się za mały… Tym razem szczupak przekroczył 100 cm i gra zaczyna być coraz ciekawsza. Kolejna sesja, kolejne emocje i nowe siły by dalej rzucać. Znów czuć pstryknięcia na wędce, ale tym razem ryby są sprytniejsze. Czas upływa i w ostatniej godzinie szczupaki znów odpaliły. Pada kolejne 90+ i już wiadomo kto w tym roku odrobił zadanie domowe. Końcówka zmagań i w ostatniej sekundzie na brzegu kolejny kolega zdejmuje esox’a 50+. Czas na podliczenie wyników i prezentację liderów:

I miejsce – kol. Szymon Mejza,

II miejsce – kol. Roman Perek,

III miejsce kol. Leszek Małecki. (Tutaj szczegółowo)

Rywalizacja zacięta i druga tura będzie równie emocjonująca. 25 października amatorzy drapieżników spotykają się w Pakosławiu aby rozstrzygnąć rywalizację. Poprzeczka podniesiona bardzo wysoko dlatego już teraz nie możemy doczekać się kiedy upłynie te parę tygodni. Tymczasem …. do zobaczenia nad wodą!