Po sukcesie pierwszej edycji razem ze Stowarzyszeniem Wodnik Pawłowice, kołem nr 212 Rydzyna Miasto oraz kołem 193 LSM zorganizowaliśmy kolejną edycję „Wędka Party”. W tym roku 7 czerwiec był dniem celebracji święta każdego dziecka. Od wczesnych godzin porannych organizatorzy krzątali się po łowiskach „Wyspa” i „Koński”. Przygotowywano poczęstunki, kawę, numerki do losowania, zestawy startowe, jednym słowem na bogato dla najmłodszych. Punktualnie o 8.00 rozpoczęto tę huczną imprezę. Na polanie koło stawu zebrało się blisko 70 drużyn składających się z opiekuna, dziecka i kibiców w postaci rodziny i znajomych.
Otwarcia dokonał przedstawiciel Stowarzyszenia Wodnik, Vice-Prezes Okręgu Poznań oraz przedstawiciele kół współorganizujących. Po powitaniu zebranych oraz gości przedstawiono zasady rywalizacji i organizacji zawodów. Młodsi zawodnicy łowią na „Końskim” przez 2,5 godziny, natomiast starsi na „Wyspie” przez 3 godziny. Pada sygnał do łowienia i rozpoczyna się batalia. Jak to zwykle bywa ryba bywa chimeryczna i od razu nie współpracuje, ale systematyczność daje efekty. W siatkach zaczynają pojawiać się pierwsze rybki. Z czasem coraz większe, a to dobrze wróży, bo za największe okazy będą dodatkowe nagrody. Zaczynają pokazywać się opasłe liny, łopatowate leszcze oraz dorodne karasie. Najlepsze jak to często bywa zostaje na koniec. Na „Końskim” 10 minut przed końcem udaje się wyholować jak później się okazało największą rybę wśród młodszych wędkarzy. Dorodny lin o wadze 1,200 kg. Również na „Wyspie ostatnie minuty są decydujące. Tam walka była z dużo okazalszymi rybami. Największą rybą złapaną tuż przed końcem był karp o wadze 6,165 kg, ale to nie była jedyna konkretna sztuka. Na przeciwległym brzegu udaje się wyholować karpia o wadze 5,845 kg. To nie jedyne dorodne okazy tego dnia, sędziowie podziwiają złowione leszcze, liny i złote karasie. Komisja ma co robić tego dnia, choć i bywały sytuacje gdzie niestety ryby były sprytniejsze. Po zważeniu swojego wyniku najmłodsi mogli skorzystać z przygotowanych atrakcji, a był to między innymi dmuchaniec i byk rodeo od Dmuchanego Świata Leszno, grill z kiełbaskami od Przedsiębiorstwa Cieślak Świerczyna, czy lody pingwinki. Dla każdego coś dobrego. Po burzliwej naradzie organizatorzy mogą przystąpić do ceremonii wręczenia nagród. Pierwsze 6 miejsc otrzymuje wyróżnienia w postaci pucharów i medali. Najlepsi wśród młodszej grupy prezentowali się następująco: (tutaj wyniki)
I miejsce – Mikołaj Kubiaczyk z wynikiem 2855 g,
II miejsce – Tymoteusz Przybyłowicz z wynikiem 1970 g,
III miejsce – Karol Włodarczak z wynikiem 1750 g,
IV miejsce – Maja Perek z wynikiem 1700 g,
V miejsce – Michalina Gawron z wynikiem 1640 g,
VI miejsce – Marianna Smektała z wynikiem 1550 g.
Wśród starszych dzieci najlepsze wyniki wyglądały następująco:
I miejsce – Wiktor Klich z wynikiem 7900 g,
II miejsce – Antonina Wojciech z wynikiem 5845 g,
III miejsce – Kacper Włodarczyk z wynikiem 4240 g,
IV miejsce – Piotr Katarzyński z wynikiem 4200 g,
V miejsce – Zosia Kozak z wynikiem 2600 g,
VI miejsce – Gabriela Borowiec z wynikiem 2570 g.
W małym pośpiechu rozdano nagrody dla pozostałych uczestników, gdyż od Leszna już było widać ciemną chmurę i porywisty wiatr zaczął dawać o sobie znak. Z uśmiechami na twarzy i rękami pełnymi prezentów zawodnicy udali się w kierunku swoich aut. Pierwsze krople zaczęły spadać na szyby samochodów, ale na szczęście wszyscy już byli gotowi do drogi do domu. Wędka Party vol. 2 stało się historią, ale kolejne edycje przed nami. Z wędkarskim pozdrowieniem: Do zobaczenia nad wodą!

